Historia kina zna mnóstwo momentów, w których błąd aktora, usterka techniczna lub nagły przypływ improwizacji stworzyły magię, której nie dało się zapisać w scenariuszu.
Ciekawostka z planu: Film „Avatar” Jamesa Camerona powstawał przez 15 lat, ponieważ reżyser czekał, aż technologia dogoni jego wizję. Z kolei scenariusz do „Casablanki” był pisany z dnia na dzień – aktorzy dowiedzieli się, jak kończy się film, dopiero w dniu kręcenia finałowej sceny!
Morał: Nasza „technologia” (logistyka) wciąż się renderuje, a my – podobnie jak twórcy „Casablanki” – dopracowujemy zakończenie tak, by było legendarne. Skoro na klasykę warto było czekać latami, nasze kilka tygodni postprodukcji to tylko krótka przerwa na popcorn!